Anna Kwiatkowska
Specjalista ds. Estetyki
Doświadczenie w Trioartajans
Anna dołączyła do Trioartajans w marcu 2019 roku. Od tego czasu brała udział w 14 projektach rzeźb wiatrowych na terenie Gdyni i Sopotu. Jej praca zaczyna się tam, gdzie kończą się obliczenia inżynierów. Sprawdza, czy stalowa konstrukcja pasuje do otoczenia i czy ultramaryna, której używamy, nie traci głębi pod wpływem ostrego, nadmorskiego słońca. To ona dba o to, by każda rzeźba, która zasila lampy, była po prostu ładnym obiektem w parku.
Prąd ukryty w sztuce wymaga precyzji. W maju 2023 roku Anna spędziła 6 dni na Skwerze Kościuszki, analizując, jak słońce odbija się od naszych dachówek solarnych. Dzięki jej poprawkom zmieniliśmy kąt nachylenia paneli o 7 stopni. Ta drobna zmiana sprawiła, że odblaski uciążliwe dla przechodniów spadły o 28%, a rzeźba zachowała swój surowy, czysty wygląd. Anna wierzy, że czysta kreska to realny zysk, bo ładne instalacje są rzadziej niszczone przez wandalizm.
W codziennej pracy Anna zajmuje się głównie doborem materiałów. Testuje, jak różne rodzaje matowego lakieru reagują na wilgoć z Zatoki Gdańskiej. Szczerze mówiąc, znalezienie farby, która nie wyblaknie po dwóch sezonach przy porcie, zajęło nam sporo czasu. Anna odnalazła dostawcę z Gdańska, który przygotował dla nas mieszankę o 12% większej odporności na korozję. To konkretna oszczędność na późniejszej konserwacji dla miasta.
Jej podejście jest praktyczne. Gdy projektujemy nową instalację, Anna pierwsza mówi, jeśli kształt jest zbyt przekombinowany. Rzeźba działa, gdy wieje i świeci, ale musi też być łatwa w czyszczeniu. W październiku 2022 roku zablokowała projekt zbyt skomplikowanej turbiny wiatrowej w Redłowie. Dzięki temu uniknęliśmy kosztownego serwisu, który musiałby odbywać się co 3 miesiące. Zamiast tego postawiliśmy na prostszą formę, która zasila 8 latarni przy ścieżce rowerowej bez awarii od ponad roku.
Prywatnie Anna obserwuje, jak zmienia się architektura Gdyni. Często można ją spotkać w okolicach ul. Świętojańskiej 43, gdzie notuje, jak światło układa się na elewacjach kamienic o różnych porach dnia. Być może to właśnie ta dbałość o szczegóły sprawia, że nasze obiekty artystyczne wyglądają, jakby stały w danym miejscu od zawsze, mimo że pod spodem generują czystą energię dla mieszkańców.